"Wierzyć mam?
Czy Teraz będzie Lżej, tak jak Chcę?
Boję Się...
Zbyt wielu niewinnych Spraw
I Złowrogich Spojrzeń...
Dlatego Już wszędzie Ukrywam Twarz..."

"Gorzkimi
łzami rozpaczy
zmywam z twarzy
pozostalosci
marzen
...wczorajszego wieczoru.."

"Złej myśli nie można odpędzić, gdy przyjdzie do głowy ale można zrozumieć, że jest zła... "

"Najważniejsze jest, abyś wiedział co i dlaczego chcesz w życiu zrobić, gdyż wówczas znajdziesz sposób, aby tego dokonać. Linia między niemożliwym, a możliwym zależy od determinacji człowieka."

"Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia..." — Paulo Coelho

"Kiedy potrafię cieszyć się z małych rzeczy, Ludzie pytają: Co piłeś?
Kiedy jestem szczęśliwy, pytają: Co brałeś?
Kiedy zadowala mnie spacer po parku bez zmartwień, pytają: Czy wszystko w porządku?
Kiedy idę smutny, nikt o nic nie pyta..
Teraz Ja zapytam: Czy z Wami wszystko w porządku?"

"Pełne życie trzeba przejść ze śmiercią w tle...
Ludzie, którzy żyją tak jakby nigdy nie mieli umrzeć, bywają okrutni i głupi..."

"W obliczu twego uśmiechu...
rodzą się inne uśmiechy,
pobudzając radość twarzy.
Otwierają się dłonie do uścisku,
zapominając o pozycji skurczonej.
Oczy nabierają księżyca blasku,
ufnie wyglądając spod powiek.
Tracą się w głowie myśli ponure,
jasnej przyszłości robiąc miejsce.
Serce bije jakby inaczej...
uchylając się dla świata.
Kolorów nabiera szarość
i cieszy jak nigdy dotąd.
Odżywa dusza na pół martwa,
odzyskując dawną radość...

Chcę przez to powiedzieć -
Że, w obliczu twego uśmiechu...
troski dnia znikają w cień,
tęczą zabarwia się dzień,
przebija się przez ciemne chmury
i na końcu staje się szczęśliwym...

A więc uśmiechaj się jak najczęściej
dla mnie i do innych..." - Syl. :*

"Najpiękniejszy uśmiech ma ten, kto wiele wycierpiał.."

"Uśmiech losu bywa drwiący."

"Ci co rozśmieszają ludzi, cenniejsi są od tych, co każą im płakać."

"Silniejszy jest zawsze ten, kto się uśmiecha, a nie ten, kto unosi się gniewem."

"UŚMIECH wędruje daleko.."

"Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna."

"Wszystko było tak cholernie kruche. To oczywiste, pewnie, ale przeważnie zapominamy o tym – nie chcemy myśleć, jak łatwo nasze życie może lec w gruzach, ponieważ gdybyśmy zdali sobie z tego sprawę, odchodzilibyśmy od zmysłów. Ci, którzy wciąż się boją, potrzebują leków, żeby normalnie funkcjonować. Oni rozumieją rzeczywistość, wiedzą, jak cienka jest granica. I nie chodzi o to, że nie potrafią zaakceptować prawdy – nie umieją o niej zapomnieć."

"Można odejść, poddać się,
albo walczyć dalej..
wciąż upadamy,
żeby na nowo powstać...
czasami brak woli walki,
cierpimy w samotności.
Lecz, Trzeba doceniać każdą chwilę,
każdego wartościowego człowieka.."

"Najlepsza przyjaciółka
Największy wróg
Najskrytsze marzenie

Uwielbia tańczyć
Uwielbia ranić
Uwielbia niszczyć

Chwilowy spokój
Chwilowe ukojenie
Chwilowa radość

Okropne rany
Okropne wspomnienia
Okropne uzależnienie

Łatwo zacząć
Łatwo się uzależnić
Łatwo się zatracić

Trudno przestać
Trudno zapomnieć
Trudno uciec..."

"Mialem siebie na wlasnosc, ktos zabrał mi prywatnosc
jak bez siebie mam zyc?
Jak bez siebie mam zyc..?"

"Wystarczy jedna krótka chwila
by otworzyć drogę gorejącej krwi.
Powoli, po cichu,spokojnie,
światło zamieni się w ciemność...
Na drodze do światła...
Przez noc przejść tak długą drogę
aż na drugą stronę...
Całkiem bez zmęczenia...
Nad ranem grzeszne ciało
niewinne, czyste i białe
oblane w purpurę.
Nad ranem skapnie ostatnia kropla
niezakrzepłej krwi.
Nad ranem ciało białym środkiem kwiatu
o czerwonych płatkach...
...Wystarczy ostrze, które zna już krew
bo rano jakby nigdy nic
przy goleniu poczuło jej smak..."

"Ulotność Istnienia,
Ujawnia Się w Chwili Śmierci..."

"Wyjście Jest Jedno...
Ale sposobów milion.."

"Kiedy Nie Widać Końca Złych Dni i Łez..."

"Kiedy wydaje Ci się... że jest już wszystko dobrze... Anioł Śmierci podcina Ci skrzydła.."

"Boisz się uwierzyć, że istnieje jeszcze taki ktoś... Kto powie, że pomoże... A nóż włoży Ci gdy nagle spuścisz wzrok..."

"Zawsze kiedy wydaje Ci się... Że będzie dobrze - Kompletnie się mylisz..."

"Tam gdzie jest nasza niemoc...-Tam też jest siła.
Tam gdzie jest ciemność...-Tam także panuje światło...
Jednak tylko wiara może Nam o tym powiedzieć
I jedynie nadzieja, pozwala nam to usłyszeć..."

"Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć..."

"Można milczeć i milczeniem kogoś ranić...."

"Nie Płacz w liście...
Nie pisz że Los Cię kopnął..
Nie Ma Sytuacji BEZ wyjścia
Kiedy Bóg drzwi Zamyka - To Otwiera Okno..."

"Śmierć jest niczym. To tak, jakbym się wymknął do sąsiedniego pokoju. Jestem wciąż sobą i Ty jesteś sobą. Czymkolwiek dla siebie byliśmy, tym jesteśmy nadal. Nazywaj mnie moim dawnym imieniem, mów do mnie tak, jak zawsze. Nie zmieniaj tonu, nie przybieraj na siłę poważnej i smutnej miny.
Śmiej się...., tak jak zawsze śmialiśmy się z żartów, które bawiły nas oboje.
Módl się, uśmiechaj, myśl o mnie.
Niech moje imię zawsze będzie wymawiane zwyczajnie, bez śladu cienia. Życie znaczy to samo, co zawsze znaczyło. I jest takie samo, jak było dotąd, istnieje nieprzerwana ciągłość. Dlaczego miałbym zniknąć z twojego serca, skoro zniknąłem tylko z oczu?! Czekam na ciebie, aż przyjdzie twój czas. Jestem gdzieś blisko, pamiętaj. W sąsiednim pokoju, lub tuż za rogiem. Wszystko jest w porządku."
H. Scott Holland

"Nie pozwól abym cię zwiódł
Niech nie zwiedzie cię moja twarz.
Noszę bowiem tysiąc masek - masek, których boję się zdjąć,
a żadna z nich nie jest mną.

Udawanie jest sztuką, która stała się moją drugą naturą.
Ale ty nie daj się oszukać.
Zaklinam cię na Boga, nie pozwól się oszukać.

Sprawiam wrażenie, że jestem pewny siebie,
Że jestem radosny i nie mam problemów,
Ani na zewnątrz, ani w środku mnie,
Że pewnoć siebie jest moim imieniem, a opanowanie moją zabawą,
Że wody są spokojne, a ja panuję nad wszystkim
I że nikogo nie potrzebuję.

Ale nie wierz mi, proszę.
Z wierzchu moja dusza wydaje się gładka,
ale ta powierzchnia jest moją maską,
która wciąż się zmienia i bezustannie skrywa wnętrze.

W środku jednak nie ma ukojenia.
W środku ukrywa się mój umysł - zagubiony, zalękły, samotny.
Ale ja to ukrywam.
Nie chcę, żeby ktokolwiek wiedział.
Przeraża mnie myśl, że moja bezsiła i strach zostaną odkryte.

To dlatego szaleńczo tworzę swoje maski by się za nimi skryć;
Nonszalancka, wymyślna fasada,
Która pomaga mi udawać - chroni mnie przed spojrzeniem,
które Wie.

Ale takie spojrzenie jest moim wybawieniem.
Moim jedynym wybawieniem. I gdzieś, głęboko, ja to wiem.
Jest tak, jeśli podąża za tym akceptacja, jeśli podąża za tym miłość.

To jest jedyna rzecz, która upewni mnie w tym, w czym ja upewniam siebie -
Że jestem czegoś wart.

Ale ja tobie tego nie mówię. Nie śmiem. Obawiam się tego.
Obawiam się, że z twoim spojrzeniem nie przyjdzie akceptacja i miłość.
Boję się, że będziesz mi miał za złe, że będziesz się ze mnie śmiać,
I że zobaczysz moje wnętrze i mnie odrzucisz.
Tak więc gram moją grę - w desperacji.
Z maską pewności siebie na zewnątrz i drżącym dziecięciem wewnątrz.

I tak zaczyna się parada masek, a moje życie staje się linią frontu.
Mówię do ciebie o niczym, słodkim tonem płytkiej pogawędki.
Mówię wszystko, ale to wszystko jest niczym,
Gdyż nie mówię nic, co byłoby wszystkim,
Nie mówię o tym, jak coś wewnątrz mnie roni łzy;
Więc kiedy zaczynam moją grę, nie daj się oszukać moim słowom.
Posłuchaj uważnie i spróbuj usłyszeć to, czego nie mówię.
Co chciałbym być w mocy powiedzieć,
Co muszę powiedzieć, aby przetrwać, ale powiedzieć nie mogę.
Nie chcę się ukrywać, naprawdę!
Nie chcę tej gry zewnętrznych złudzeń, którą gram - gry pozowania.

Chciałbym raczej być szczery i spontaniczny - być sobą,
Ale musisz mi pomóc. Musisz wyciągnąć do mnie rękę,
Nawet jeśli zdaje ci się, że to jest ostatnia rzecz jaką chcę.
Tylko ty możesz zerwać z moich oczu
tą zabójczą kurtynę duszącej śmierci.
Tylko ty możesz przywołać mnie do życia.

Za każdym razem kiedy próbujesz zrozumieć,
i dlatego że naprawdę tak chcesz,
Mojemu sercu rosną skrzydła - bardzo małe skrzydła,
kruche, ale jednak skrzydła.
Z twoją czułością i współczuciem i twoją mocą zrozumienia
Możesz tchnąć we mnie życie.
Chcę żebyś to wiedział.
Chcę żebyś wiedział jak jesteś dla mnie ważny,
Jak możesz, jeśli zechcesz, być stwórcą osoby, którą jestem.
Błagam cię - chciej to zrobić. Tylko ty możesz zburzyć ten mur
Za którym ja drżę; tylko ty możesz zdjąć moją maskę.
Tylko ty możesz uwolnić mnie od mrocznego świata paniki i niepewności,
Od mojej samotnej osoby.
Nie omiń mnie obojętnie.
Proszę... nie omijaj mnie obojętnie.

To nie będzie dla ciebie łatwe;
Długie skazanie na bezwartościowość tworzy grube mury.
Czym bardziej się do mnie przybliżysz, tym mocniej będę walczyć w zaślepieniu.

Gdyż walczę przeciwko tej samej rzeczy, za którą tęsknię.
Ale mówią, że miłość jest silniejsza nisz mury,
a w tym moja cała nadzieja.
Spróbuj, proszę, zburzyć te mury stanowczymi dłońmi,
Ale muszą być one łagodne,
bo dziecko w środku jest bardzo wrażliwe.."

"W moim pudelku wypelnionym emocjami potrafie zobaczyć tęcze jaskrawe. Moj smutek i łzy w tym drugim zamkniętym gdzieś..
głęboko tak by go nie znaleźć.
Nie dotrą do mnie kolory te żywe jak i te martwe
bo w dwoch oddzielnych je trzymam.
Kiedyś odnajde sensowny smak. smak duszy, i dotkne jej by poczuć jej ciepło.. lecz boje sie, tak strasznie sie boje
że ogarnie mnie lęk, spanikuje...
odejdę w otchłań. Otchłań zapełnioną samotnością
i cichą delikatnością.
Wrażenie , że mogę tam dotrzeć podnosi mnie jak i załamuje,
lecz wiem, że nie mam wystarczająco sił
by sama się wznieść i odlecieć w bezradności kres.
Czuje,że mam troche wiary i mocy w sobie
i w te dwa zamnknięte i oddzielne światy.
Wisząca w powietrzu atmosfera niepewności
dodaje uroku mej świadomości, osamotninej zdolności.
Pojedynek myśli, potok nie kończących się marzeń
nie jest zacięty lecz płynie dalej
tak jakby nigdy nie chciał się znaleźć..'

"Moją ogromną przywarą jest niepohamowana dobroć. Ja po prostu muszę czynić dobro. Jestem jednak dość rozsądnym krasnoludem i wiem, że wszystkim wyświadczyć dobra nie zdołam. Gdybym próbował być dobry dla wszystkich, dla całego świata i wszystkich zamieszkujących go istot, byłaby to kropelka pitnej wody w słonym morzu, innymi słowy: stracony wysiłek. Postanowiłem zatem czynić dobro konkretne, takie, które nie idzie na marne. Jestem dobry dla siebie i dla mego bezpośredniego otoczenia."

"Zrozumiałem wszystko, zrozumiałem Pabla, Mozarta, gdzieś za plecami słyszałem jego straszliwy śmiech, wiedziałem, że w mojej kieszeni są setki tysięcy układów gry życiowej, wstrząśnięty przeczuwałem jej sens, byłem zdecydowany rozpocząć ją raz jeszcze, raz jeszcze zakosztować jej męki, raz jeszcze wzdrygnąć się przed jej bezsensem, raz jeszcze i wiele razy przejść piekło mojej duszy."

"Przyszedł, zimną nocą przysiadł obok, chłodnym pocałunkiem.
Powitał mnie, kruchym szeptem, jak gdyby jedynie wiatrem był,
co czasem szaleje w ludzkim sercu Boskim losu podarunkiem.
Spokojem otulił świat, jakby samym dotykiem zamienił go w pył...

Schylił się, by zebrać go w garść i wsypać do worka przy pasie.
Wtedy zrozumiałem kim jest, a on uśmiechem przyznał mi rację,
lekko chwycił mą dłoń, unosząc mnie ku innemu światu i czasie.

Wtuliłem się w jego skrzydła anielskie, oddając mu swoją duszę.
W zamian przyrzekł nadać mym słowom własne piękno i grację.
Potem przysiadł na niebie, rzecząc, że powoli wracać już muszę.

Pożegnał mnie łzami, które opadły na ziemię, szarobiałym puchem,
delikatnie, jak szept w głębi nocnej ciszy. Zniknął za najodleglejszą górą...
Na niebo wróciło światło, a do mnie zwątpienie, że był tylko duchem.
Na stole jednak powitał mnie kałamarz, a w nim - piękne, śnieżnobiałe pióro..."

"... czerwone krople znow na mojej sukience
na rekach wypisuje siedem grzechow glownych
do wybaczenia zabojczo trudnych
chce sie zabic ale nie moge...
bo po smierci chce spotkac sie z Bogiem
z mych oczu plyna krwawe lzy.. (...)"

"Zdawało mi się, że nigdy dotąd sam przymus życia nie bolał mnie tak dotkliwie, jak w tej godzinie."

"Jest mi smutno.
przyszłość jest beznadziejna.
i nic tego nie zmieni.
jestem znudzona.
i zniechęcona wszystkim.
jestem nieudolna.
wszystko robię źle.
jestem winna.
spotyka mnie kara.
pragnę odebrać sobie życie.
sarah kane."

"Niech każdy, kto do Ciebie przychodzi, odchodzi od Ciebie, czując się lepszym i szczęśliwszym. Niech każdy widzi dobroć w Twojej twarzy, w Twoich oczach i w Twoim uśmiechu. Radość można wyczytać z oczu, pojawia się w słowie i geście. Radości nie można zamknąć w sobie, zawsze przenika na zewnątrz."

"Obiecaj mi, że nie pozwolisz by świat zabił w Tobie marzenia. Proszę obiecaj... Spotkasz ludzi, którzy wyśmieją Cię, zadrwią z każdej Twojej myśli, będą Ci mówić, że jesteś głupia, że dla takich jak Ty nie ma miejsca. Nie wierz im. Oni w głębi duszy nadal marzą, tylko bardzo się boją. Ty trzymaj się swoich chmur, nie bój się. Marzenia spełniają się. Obiecaj mi, że będziesz wytrwała. Wiem, że będzie Ci ciężko, wiele razy upadniesz, niekiedy nawet bardzo boleśnie. Trzeba będzie czasu, by rany zagoiły się, ale zobaczysz - zagoją się. Pewnego dnia życie zburzy Twe plany, zawali się coś, co tak długo budowałaś. Wydawać Ci się będzie, że to koniec, że nie dasz rady. Siądź wtedy i płacz, a potem podnieś głowę i wstań. Zobaczysz, że to jeszcze nie koniec. Zaczniesz od nowa. Obiecaj mi, że będziesz szukać. Bo przyjdzie taki dzień, kiedy będziesz czuła się najsamotniejszym człowiekiem na ziemi, którego nikt nie rozumie. I zgasną wszystkie światła, stanie się noc. Popatrzysz wtedy w niebo, przeczekaj tę noc, patrząc na gwiazdy. A potem wyjdź na ulicę i szukaj. Zawsze jest ktoś, komu trzeba pomóc, kogo tylko Ty możesz odszukać, bo wiesz, co to prawdziwa samotność. Obiecaj, że nigdy nie będziesz egoistą. I gdy pewnego ranka obudzisz się, a jedynym Twoim pragnieniem będzie, by nie wstać, już nigdy nie wstać, leż ile chcesz, ale o dwunastej wstań, by podlać kwiaty, bo bez Ciebie zginą. Obiecaj mi, że zawsze będziesz kochać. A gdy przyjdzie taki dzień, kiedy świat się zawali, bo ktoś odejdzie z Twojego życia, pozwól mu odejść. Bez płaczu, bez niepotrzebnych słów. Spokojnie. Dopij kawę i oddaj swój czas komuś, dla kogo było Ci go do tej pory szkoda. Pozwól by inni ludzie zaznali Twej miłości. Obiecaj mi, że zawsze będziesz sobą. A będą Cię chcieli zmienić w imię miłości, przyjaźni, rozsądku... Nie pozwól. Wiesz przecież... że Twoje serce wie, jak żyć. Obiecaj sobie to wszystko i idź. Żyj."

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zaponiały jak latać"

"Miłość to dwie dusze w jednym ciele, przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach."
Tadeusz Kotarbiński

"Śmiech jest dla duszy tym samym, czym tlen dla płuc"
Louis de Funes

"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Marek Aureliusz

"Śmiech jest jak sól, życie bez niego nie smakuje."
Karol Bunsch

"Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym zapewne nic nie daje."
Winston Churchill

"We wszystkim tym, co zdarza się w życiu człowieka, trzeba odczytać ślady miłości Boga. Wtedy do serca wkroczy radość."
Stefan Wyszyński

"Im więcej posiadamy radości, tym doskonalsi jesteśmy."
Baruch Spinoza

"Smutek jest samowystarczalny: by odczuć jednak pełną wartość radości, musisz mieć kogoś, by się nią podzielić."
Mark Twain

"Jak się nad tym zastanowić, to właściwie wszyscy najlepsi są weseli. Znacznie lepiej jest być wesołym, a poza tym to o czymś świadczy. To jest coś w rodzaju osiągnięcia nieśmiertelności za życia."
Ernest Hemingway

To brak wiary w siebie sprawia, że ludzie boją się podejmować wyzwania. Ja w siebie wierzę.
Muhammad

sobota, 25 września 2010

Link do strony głównej na górze strony.

Julia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz